Krzysztof Krawczyk nie żyje

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Za jakie utwory Polacy kochają go najbardziej?

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Wczoraj w wieku 74 lat zmarł wybitny polski artystyczna muzyczny i były członek zespołu Trubadurzy. O śmierci poinformował menadżer artysty, Andrzej Kosmala. Tysiące Polaków opłakuje dziś zmarłego wokalistę. Na szczęście jego najpopularniejsze piosenki na zawsze pozostaną z nami.

Obdarzony niezwykle rozpoznawalnym głosem piosenkarz chorował z powodu infekcji koronawirusowej. Parę dni temu wyszedł ze szpitala i, jak uznał, był na dobrej drodze, by wyzdrowieć. Niespodziewanie znów trafił pod opiekę lekarzy – tym razem nie udało się go uratować. Zgodnie z informacjami, które przekazała mediom żona muzyka, jego śmierć nie była związana z zakażeniem COVID-19.

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Za jakie piosenki na zawsze będzie kochany przez Polaków?

Krzysztof Krawczyk urodził się w 1946 roku, a na scenie debiutował na początku lat 60. Początkowo występował z zespołem Trubadurzy, który łączył elementy rock and rolla ze stylem muzyki słowiańskiej. Dziś najbardziej kojarzony pozostaje ze swoimi solowymi przebojami.

Szczególnie rozpoznawalnym przebojem Krzysztofa Krawczyka jest “Parostatek”, wydany na singlu w 1976 r. Artysta wykonał utwór m.in. na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1979.

Artysta wygrał opolski festiwal dzięki wykonaniu ballady “Pogrążona we śnie Natalia”. Inne hity Krawczyka z tego okresu to „Jak minął dzień”, „Byle było tak” i „Pamiętam Ciebie z tamtych lat”.

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Największe przeboje wielkiego artysty

Krzysztof Krawczyk znany był też ze swoich duetów. Z bośniackim muzykiem Goranem Bregovićem wylansował wielki przebój “Mój przyjacielu”, który przez kilka tygodni okupował pierwsze miejsce notowania 30 ton – lista, lista przebojów. Na fali tego sukcesu duet Krawczyk-Bregović nagrał jeszcze utwór “Płatna miłość”. Obie piosenki znalazły się na albumie Daj mi drugie życie.

Z Edytą Bartosiewicz Krzysztof Krawczyk śpiewał w piosence “Trudno tak”. Przejmujący utwór o trudnym związku i “cichych dramatach” wspólnego życia był jednym z największych polskich hitów 2004 roku. Zajął szczyt listy przebojów Programu Trzeciego, Poplisty RMF FM i Szczecińskiej Listy Przebojów.

Krawczyk miał za sobą epizod z twórczością anglojęzyczną. Nagrał m.in. takie kawałki, jak “Never Call It a Day, Don’t Say Goodbye”, “Oh! Pretty Woman”, czy “Memphis Tennessee”.

W 2002 roku na rynku muzycznym pojawił się album …Bo marzę i śnię, który pokrył się w Polsce platyną. Był to wielki sukces Krawczyka, z którego pochodzą trzy jego przeboje. Sentymentalny utwór “Bo jesteś ty” (ponad 12 mln wyświetleń na YouTubie) nominowano do nagrody Fryderyka w kategorii najlepsza piosenka roku, kawałek “Jestem sobą” dotarł do pierwszej piątki w notowaniu 30 ton, a piosenka “Chciałem być” przysporzyła Krawczykowi wielu fanów wśród… marynarzy.

Na singlu ukazał się utwór “Przytul mnie życie” (z Andrzejem Piasecznym) oraz “Piękny dzień” (z Norbim). Ostatnim singlowym wydawnictwem Krawczyka pozostaje nagranie “Pół wieku, człowieku” z 2014 roku.

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Fani, politycy i artyści żegnają zmarłego

Andrzej Duda tak skomentował śmierć Krzysztofa Krawczyka na Twitterze:

– Tacy Artyści odchodzą ale nie umierają. Żyją w swojej twórczości.

W marcu poinformowano, że Krzysztof Krawczyk został laureatem kolejnego Fryderyka – miał otrzymać nagrodę w kategorii najlepsza muzyka rozrywkowa.

Czytaj także
Total
2
Reakcji