Stéphanie Biedermann, 39-letnia mama trójki dzieci z Carvin, dobrze wie, jak ważne jest rozsądne gospodarowanie domowym budżetem. Z mężem pracującym w branży budowlanej starają się kontrolować wydatki, zwłaszcza że wychowanie dzieci i spłata kredytu hipotecznego pochłaniają sporą część ich dochodów. Jak udało im się odciążyć domowy budżet, bez rezygnacji z przyjemności?
„Z kredytem na głowie liczymy każdy grosz” – mówi Stéphanie. „Każdy zakup musi być przemyślany, żebyśmy nie nadwyrężyli budżetu.”
Przypadkowe odkrycie, które wszystko zmieniło
Mimo ostrożnego planowania wydatków, rosnące ceny dały się rodzinie mocno we znaki. Coraz trudniej było znaleźć miejsce na drobne przyjemności dla dzieci, a oszczędności topniały szybciej niż zwykle.
Dwa lata temu, przeglądając Facebooka, Stéphanie natknęła się na reklamę Temu. „Z ciekawości weszłam, ale nie spodziewałam się cudów” – wspomina. Pierwszym zaskoczeniem była dostępna na platformie darmowa gra, dzięki której wygrała kilka rzeczy bez żadnych kosztów – m.in. stylowe kardigany, lokówkę i kolorowe spinki do włosów dla córek. Do tego wszystko dotarło do niej za darmo, bez opłat za przesyłkę.

„Pomyślałam, że to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe” – mówi. Ale kiedy kolejne zamówienia przyszły bez problemów, stała się wierną użytkowniczką platformy.
Oszczędności na co dzień
Z czasem Temu stało się jej głównym miejscem zakupów. „Produkty są dobrej jakości i mają świetne ceny” – tłumaczy Stéphanie. „Nie muszę już biegać po sklepach ani stać w kolejkach – wszystko zamawiam z domu.”
Jej hitem stały się kreatywne akcesoria dla dzieci – kolorowanki-niespodzianki, markery akrylowe czy gry edukacyjne. „Robię dwa, czasem trzy zamówienia w miesiącu, zawsze porównując ceny” – zdradza. Dzięki temu może kupować taniej artykuły szkolne, korki piłkarskie czy drobne upominki, nie martwiąc się o zbyt duże wydatki..
Święta i powrót do szkoły bez stresu

Boże Narodzenie to czas, kiedy każdy grosz się liczy. Stéphanie udało się znaleźć świetne prezenty dla dzieci, nie wydając fortuny. „Wszystko zamówiłam online i porównałam ceny, żeby wybrać najlepsze okazje” – mówi. „Dzięki Temu mogłam spełnić marzenia dzieci i oszczędzać”.

Podobne podejście stosuje przy zakupach szkolnych. „Już teraz kompletuję koszyk na kolejne zamówienie” – zdradza. „Nie mam zamiaru przeciskać się przez tłumy w sklepach, skoro mogę kupić wszystko bez stresu.”

Zakupy, które zmieniają życie
Stéphanie nie jest jedyną osobą w rodzinie, którą wciągnęło Temu. Jej mama, teściowa i szwagierka także zaczęły korzystać z aplikacji. „Moja mama zamawia tam dosłownie wszystko – ubrania, akcesoria, kosmetyki, a nawet słuchawki” – śmieje się Stéphanie. „Ja skupiam się na codziennych zakupach, ale cieszę się, że wszyscy znaleźli coś dla siebie.”















































































