odstepienie-od-umowy-dropshipping

Dropshipping odstąpienie od umowy – gdzie zwrócić towar i czy hurtownia także musi go przyjąć

Dropshipping odstąpienie od umowy. Nie ulega wątpliwości, że dropshipping stał się w ostatnich latach niezwykle popularną formą współpracy pomiędzy dostawcą, a sprzedawcą internetowym. Coraz więcej e-sklepów wprowadza do swojej oferty produkty, których nie muszą, ani kupować, ani magazynować, ani nawet wysyłać do klienta. Jak jednak wygląda zwrot zakupionego przez klienta produktu wynikający z odstąpienia od umowy? Czy sprzedawca może odmówić jego przyjęcia? Na jaki adres powinien zostać odesłany? Czy hurtownia także ma obowiązek przyjąć od nas zwracany towar? Zaparz herbatę, usiądź i czerp wiedzę.

Prawo klienta do zwrotu towaru w e-sklepie

Kilka lat temu Unia Europejska wprowadziła szereg restrykcji dla sklepów oraz sprzedawców internetowych. Bez względu na to, czy nasze produkty oferujemy na platformie handlowej typu Amazon, bądź Allegro, czy też prowadzimy własny sklep internetowy, mamy obowiązek stosować się do zapisu o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Klient prawo ma i nikt mu go odebrać już nie może. Są oczywiście wyjątki od tej reguły, jednak w większości sklepów opartych o dropshipping, towary które podlegają wykluczeniu z prawa do odstąpienia, nie są częstym zjawiskiem. Ustawowo na zwrot towaru, klient ma 14 dni od zakupu, co w praktyce przekłada się na 14 dni od dnia otrzymania przez konsumenta towaru. Co najważniejsze, klient nie musi wskazywać powodów odstąpienia, a sprzedawca nie ma prawa ani żądać, ani uzależniać przyjęcia zwrotu od podania jego powodu.

Czym jest dropshipping – definicja

Znaczna część sklepów internetowych – szczególnie mniejszych – przyjęła narzucone przez ustawodawstwo prawo jako zło konieczne, argumentując, iż towar, który klient zwraca w większości przypadków nie nadaje się do dalszego odsprzedania jako nowy. Fakt, rozpakowane i użyte nawet celem testów słuchawki o wartości 800 zł, ciężko na nowo fabrycznie zapakować i sprzedać w cenie detalicznej bez straty.

Z drugiej strony, wiele e-commerców wykorzystało klientowskie prawo do zwrotu, do stworzenia skutecznych – jak się później okazało – kampanii reklamowych, promujących wydłużenie czasu na zwrot nawet do 365 dni. W znacznej większości, były to największe podmioty z branży e-handlu, które wkalkulowały ewentualne odstąpienia w ryzyko prowadzonej działalności, tworząc jednocześnie rezerwy finansowe na potrzeby zwrotów.

Zwrot towaru w dropshippingu

Każdy sklep internetowy, bez względu na to, czy oparty jest w całości o dropshipping, czy też wykorzystuje jedynie jego dobrodziejstwa do poszerzenia swej oferty. Bądź taki, który bazuje wyłącznie na własnych stanach magazynowych i samodzielnie realizuje wysyłkę produktów, podlega dokładnie tym samym regulacjom. Dopóki przedsiębiorca oferuje produkty on-line, dopóki przyjmuje zapłatę za towary, dopóty jest sprzedawcą w rozumieniu prawa i pod to prawo podlega. Sposób, w jaki e-sklep pozyskuje asortyment, płaci za niego dostawcom, bądź w jaki sposób odbywa się jego logistyka, nie ma tutaj żadnego znacznia.

Każdy sprzedawca dokonujący sprzedaży na odległość, jest zobligowany do przyjęcia zwrotu z tytułu odstąpienia od umowy, a następnie do zwrotu wpłaconej przez klienta kwoty wraz z kosztami wysyłki, w najtańszej dostępnej formie, która występowała w sklepie internetowym w chwili dokonania przez klienta zakupu. Klient winien odesłać zakupiony produkt na adres sprzedawcy – nie adres dostawcy (hurtowni, producenta, importera)!

Wielu pseudo przedsiębiorców internetowych, próbowało już pozbyć się “brzemienia” jakim jest bycie sprzedawcą, a co za tym idzie całej odpowiedzialności związanej z handlem, ukrywając w swych “regulaminach” zapisy, iż jedynie pośredniczą w transakcjach pomiędzy konsumentem, a hurtownią. Niektóre media, a także sam UOKiK okrzyknęły to mianem pozornego dropshippingu, co w mojej ocenie jest zdecydowanie nie trafione. Na firmy te, UOKiK nałożył dość surowe kary, ponieważ klient nie był informowany o tym, że oferta dotyczy wyłącznie pośrednictwa.

Dropshipping odstępienie od umowy – częste pytania

Aby w pełni zobrazować temat, który dziś wzięliśmy pod lupę, a także zaspokoić rządnych odpowiedzi, szczególnie nowych e-przedsiębiorców, pozwolę sobie przytoczyć kilka pytań, które zadano mi w ostatnich tygodniach. Rozwieją one bowiem, większość niejasności związanych z odstąpieniem od umowy w sklepie internetowym bazującym na dropshippingu.

Prowadzę sklep internetowy z modą damską w dropshippingu. Czy muszę przyjąć zwracany towar?

Bezapelacyjnie tak. Zarówno sam asortyment jakim są ubrania, jak i to, że wysyła je za Ciebie hurtownia, bądź producent, nie zwalania Cię z obowiązku przyjęcia zwrotu od klienta i zwrócenia mu pełnej kwoty, jaką uiścił za towar oraz kosztów wysyłki. Jeśli zaś produkt okazał się być uszkodzony, zabrudzony lub jego stan wskazywał na jakiekolwiek zużycie, które pomniejszyło jego wartość, możesz oszacować kwotę jaką utracił na wartości i odjąć ją od zwracanej klientowi kwoty. Pamiętaj jednak, aby uprzednio poinformować o tym klienta. Zwróć też uwagę na to, że bielizna osobista (fabrycznie zapieczętowaną – tzw. wielopak) nie podlega pod prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.

Czy hurtownia elektryczna, z którą współpracuję musi przyjąć ode mnie zwrócony przez klienta kinkiet?

Zdecydowanie i stanowczo NIE. Zważywszy na to, że jesteś przedsiębiorcą, zajmującym się handlem, dokonałeś zakupu towaru na firmę. To, że Twój klient od zakupu odstąpił, nie zwalania Cię z ryzyka, które ponosisz, a tym samym nie obliguje dostawcy do przyjęcia zwracanego towaru. Nieliczne, bardzo nieliczne hurtownie dropshippingowe, godzą się co prawda na zwroty produktów, jest to jednak wyłącznie ich dobra wola. Pamiętaj, że nie możesz uzależniać zwrotu środków na konto klienta, od tego, że hurtownia odmówiła Ci takiego zwrotu.

Czy klient może odesłać towar na adres hurtowni?

Posługując się popularnym wśród radców prawnych sformułowaniem “co do zasady”, klient powinien zwrócić towar na adres siedziby sprzedawcy internetowego, chyba że sprzedawca poinformował klienta o innej lokalizacji, która jest w tym celu przeznaczona (np. adres najmowanego przez sprzedawcę magazynu) Pamiętaj jednak, że jeśli nie poinformujesz o tym klienta, a ten wyśle zwracany produkt na adres siedziby, to mimo że możesz nawet takiej przesyłki nie otrzymać (pod adresem siedziby nikt nie przebywa) to tak czy inaczej, klient na podstawie samego potwierdzenia nadania, ma prawo żądać zwrotu środków.

Adresem zwrotów nie może być inny kraj, niż kraj w którym dokonano zakupu, chyba że klient wyrazi zgodę na zwrot do innego kraju – nie jest to jednak praktykowane. Tak więc jeśli poinformujesz klienta (najlepiej jeszcze przed zakupem), gdzie ma odesłać towar w przypadku rezygnacji, to adresem tym może być adres hurtowni, jednak pamiętaj, że to Ty jesteś odbiorcą tej przesyłki – nie hurtownia! Ona może jedynie na podstawie Twojego pełnomocnictwa ów produkt odebrać np. od kuriera / listonosza. Z doświadczenia wiem jednak, że takie mechanizmy wymagają solidnych podwalin zawartych w przemyślanych umowach o współpracy pomiędzy e-sklepem, a hurtownią.

Dołącz do Bizme.pl na Facebook lub Twitter i spieraj nas swoją obecnością.

Czytaj także
Total
0
Reakcji