lockdown gastronomii

Lockdown gastronomii. Rząd planuje zamknięcie barów i restauracji

Rząd planuje zamknięcie barów i restauracji na terenie całej Polski na okres dwóch tygodni. Informacja o tym została przekazana w piątek o godzinie 11:00.

W czwartek wieczorem odbyło się posiedzenie Rządowego Zarządzania Kryzysowego, na którym rządzący debatowali o tym, które z obostrzeń należy wprowadzić w związku ze znacznymi wzrostami zachorowań na koronawirusa.

O jego zakończeniu późnym wieczorem poinformował Piotr Müller rzecznik prasowy rządu.

Standardowo w każdy czwartek premier Mateusz Morawiecki na specjalnej konferencji przedstawia informacje o tym, jakie kroki podejmuje rząd w walce z pandemią, jednak z uwagi na przedłużające się prace nad “ustawami covidowymi” konferencja nieoczekiwanie została przełożona na piątek 23 października, na godz. 11:00.

Rząd chce zamknąć bary i restauracje

Jak wynika z informacji, na które powołują się dziennikarze Onetu oraz Wirtualnej Polski, rząd prócz wprowadzenia nowych wytycznych dla szkół – m.in. nauki zdalnej dla starszych klas – zaplanował także całkowity lockdown branży gastronomicznej. Na okres dwóch tygodni zostałyby zamknięte wszystkie stacjonarne placówki typu bary, czy restauracje.

Oznaczałoby to zatem, że lockdown, przed którym rządzący wzbraniali się przez ostatnie miesiące dzieje się już w tej chwili. Przypomnijmy bowiem, że od kilku dni zamknięte są także siłownie, kluby fitness, czy baseny, a podział Polski na strefy żółte i czerwone jest już praktycznie tylko umowny. Jak informował bowiem w czwartek minister zdrowia, od soboty strefą czerwoną zostanie już objęta cała Polska. Aktualnie bowiem na mapie resortu w strefie czerwonej znalazło się ponad 300 z 380 powiatów.

Czytaj także: Ministerstwo Rozwoju pracuje nad wsparciem dla przedsiębiorców. W planach zwolnienie z ZUS, postojowe i mikropożyczki.

Czytaj także
Total
0
Reakcji