koszt lockdownu

Roczny lockdown kosztował 5 razy więcej niż 500 plus. Mimo to rząd spokojny o stan finansów

Konieczność wspierania firm w czasie lockdownu kosztowała budżet państwa, tylko od początku pandemii, około 205 mld zł. To ponad 5-krotnie więcej niż roczne wydatki na 500 plus. Mimo że koszt lockdownu stale rośnie, to rząd z odmrażaniem woli nie ryzykować.

Sztandarowy program partii rządzącej – 500 plus – w 2020 roku pochłonął ponad 41 miliardów złotych. Pieniądze te trafiają do rodzin, a te przeznaczają je na konsumpcję (zwykle). W przypadku tarcz antykryzysowych środki trafiają jednak do dziury, która wydaje się nie mieć dna.

– Jak długo można trwać w lockdownie i dokładać do biznesu? – dopytują właściciele firm, a rzecznik MŚP dodaje, że jeśli lockdown potrwa dłużej, będziemy musieli przygotować na to swoje portfele.

Na wsparcie dla firm rząd wydał już 205 mld zł

O wydatkach na tarczę antykryzysową oraz finansową Polskiego Funduszu Rozwoju rządzący informują sukcesywnie przy każdej możliwej okazji. Informacje te płyną zarówno ze strony ministerstwa rozwoju, jak i kancelarii premiera.

Z ostatnich danych przekazywanych m.in. przez kierownictwo Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii wynika, że na walkę z gospodarczymi skutkami pandemii rząd przeznaczył już około 205 mld zł.

Mimo to szef resortu rozwoju Jarosław Gowin uważa, że straty, które poniosła polska gospodarka w tym czasie są “stosunkowo niewielkie”.

Przedłużenie lockdownu o kolejne tygodnie kosztować będzie podatników dodatkowe miliardy, a mówimy wyłącznie o pieniądzach, które popłyną do przedsiębiorców zamkniętych mocą rządowych rozporządzeń.

Z uwagi na przedłużenie restrykcji rząd postanowił przedłużyć obowiązywanie tarczy branżowej i jednocześnie rozszerzyć listę branż, które z tej pomocy skorzystają. Było to konieczne, ponieważ do firm trwających w lockdownie od wielu miesięcy, dołączyły kolejne.

O pomocy adresowanej do przedsiębiorców informowała kilka dni temu także minister Marlena Maląg, której resort odpowiedzialny jest za politykę rodzinną.

Z perspektywy ministerstwa rodziny tarcze antykryzysowe są szczególnie “cenne”, ponieważ dzięki nim przedsiębiorcom udaje się utrzymać zatrudnienie. To zaś nie wpływa znacząco na skokowy wzrost bezrobocia. To w ciągu roku wzrosło w Polsce “tylko” o 1 proc. z poziomu 5,5 proc. do 6,5 proc.

Czytaj także: 500 plus warte 10 procent mniej niż na starcie. Czy będzie podwyżka świadczenia?

Koszt lockdownu 5-krotnie wyższy niż roczne wydatki na 500 plus

Skoro jesteśmy już przy resorcie rozwoju, warto wskazać, że wydatki poniesione w ciągu roku na wsparcie dla firm były około 5-krotnie wyższe niż roczny budżet programu 500 plus. W 2020 roku program wsparcia dla rodzin kosztował nas przeszło 41 miliardów złotych. Rok wcześniej było to niewiele ponad 30 mld.

Zwrócił na to uwagę także rzecznik MŚP Adam Abramowicz, który zaapelował kilka dni temu do premiera o pełne odmrożenie gospodarki najpóźniej 30 kwietnia. W ocenie rzecznika jeśli rząd tego nie zrobi będziemy musieli “przygotować swoje portfele”. Dług bowiem rośnie znacząco.

– Polski Rząd podjął bezprecedensowy wysiłek finansowy, przeznaczając ogromne środki na rekompensaty dla zamkniętych firm. Kosztowało to budżet – a tym samym wszystkich podatników – ponad 200 mld zł, co na czteroosobową rodzinę daje 20 tysięcy złotych długu – napisał Abramowicz w liście kierowanym do Mateusza Morawieckiego i dodał, że „każdy dodatkowy tydzień blokady gospodarki to kolejne miliardy długu”.

W ocenie rzecznika przedłużanie lockdownu może wpłynąć także na skok bezrobocia. Jak mówił bowiem w piątek na antenie RMF FM, “stosunkowo niewielki wzrost bezrobocia był okupiony ogromną kwotą 200 miliardów złotych”. Abramowicz zaznaczył, że firmy nie są w stanie już dłużej trwać w lockdownie i zamierzają zwalniać pracowników. – W związku z tym, że te pieniądze się kończą […], to te miejsca pracy nie będą utrzymywane sztucznie – przekonywał Abramowicz.

Za odblokowaniem gospodarki są także sami przedsiębiorcy, którzy od dawna podkreślają, że są w stanie prowadzić działalności w najwyższym reżimie sanitarnym. Apele te – co pokazuje stałe przedłużanie obostrzeń – nie przynoszą jednak skutków.

Dziura w kasie państwa 10-krotnie wyższa niż przed pandemią

Mimo że planowany deficyt w budżecie państwa w 2020 roku wynieść ma około 82 mld zł – o czym mówił także kilka dni temu minister finansów Tadeusz Kościński – to realna dziura budżetowa wynosi dwukrotnie więcej. Wskazał na to Główny Urząd Statystyczny, który opublikował w czwartek wynik nominalny sektora instytucji rządowych i samorządowych.

Z danych przedstawionych przez GUS wynika, że deficyt w kasie państwa wyniósł w 2020 roku 161,5 miliarda złotych względem 15,8 mld rok wcześniej. Stoi za tym “inżynieria finansowa” rządu, który do budżetu nie wpisał wydatków poniesionych na fundusz covidowy. Za niego odpowiedzialny jest bowiem m.in. Bank Gospodarstwa Krajowego, który poprzez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości wyemitował w 2020 roku obligacje na 80 mld zł. Nabyły je w znakomitej większości banki komercyjne.

W rozmowie z „RP” do kwestii deficytu odniósł się minister finansów, który uznał, że nie ma aktualnie potrzeby nowelizacji budżet, a finanse publiczne są w dobrym stanie. – Jestem tutaj pozytywny; pomimo tej trzeciej fali spodziewam się, że nasza gospodarka latem, na jesień szybko będzie się rozkręcała” – oświadczył minister finansów.

Czytaj także: Inflacja w Polsce 3-krotnie wyższa niż średnia unijna

Bądź na bieżąco! Dołącz do społeczności na Facebook lub Twitter oraz włącz wiadomości Google News.

Total
0
Reakcji