deficyt w budżecie państwa 2020

W ciągu roku deficyt w kasie państwa wzrósł ponad 10-krotnie. Minister Finansów spokojny

Z danych przekazanych dziś przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że deficyt w kasie państwa w ciągu roku wzrósł ponad 10-krotnie. Dziura w 2020 r. wg. szacunków GUS wyniosła 161,5 mld zł. W samym budżecie jest ona zaś o połowę niższa.

Na podstawie art. 38b pkt 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych Główny Urząd Statystyczny podał dziś do wiadomości publicznej wynik nominalny sektora instytucji rządowych i samorządowych, z którego wynika, że dziura w kasie państwa wyniosła w 2020 roku ponad 161,5 miliarda złotych.

To oznacza, że była przeszło 10-krotnie wyższa niż rok wcześniej. W 2019 roku wynik nominalny sektora instytucji publicznych i samorządowych wynosił bowiem 15,7 mld zł. W 2018 było to zaś niewiele ponad 5,1 mld.

  • w 2017 roku: deficyt 29 581 mln zł,
  • w 2018 roku: deficyt 5 127 mln zł,
  • w 2019 roku: deficyt 15 798 mln zł,
  • w 2020 roku: deficyt 161 544 mln zł.

Wyniki dostępne są na stronie GUS.

Na tak duże powiększenie deficytu wpłynęła przede wszystkim walka z pandemią COVID-19, jak i jej gospodarczymi skutkami. Warto zaznaczyć, że dziura budżetowa wynosi aktualnie około 82 mld zł, co podkreślił dziś także minister finansów Tadeusz Kościński. Pozostałe 80 mld, które znalazły się w wynikach GUS-u to środki przeznaczone m.in. na Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Te pochodzą zaś z obligacji emitowanych przez BGK, który realizuje m.in. tarczę branżową czy Polski Fundusz Rozwoju, odpowiedzialny za tarczę finansową.

Minister Finansów: Nie ma potrzeby nowelizacji budżetu państwa

W rozmowie z Marcinem Piaseckim z “RP” do kwestii deficytu odniósł się dziś minister finansów Tadeusz Kościński, który uznał, że nie ma potrzeby nowelizacji budżetu państwa, a finanse publiczne są w dobrym stanie. – Jestem tutaj pozytywny; pomimo tej trzeciej fali spodziewam się, że nasza gospodarka latem, na jesień szybko będzie się rozkręcała” – oświadczył minister finansów.

Na pytanie dotyczące zabiegu polegającego na odseparowaniu pieniędzy przeznaczanych na walkę z pandemią od deficytu budżetowego Kościński uznał, że z uwagi na konieczność szybkiego działania na początku pandemii i ekspresowego kierowania pomocy do firm taka forma była najrozsądniejsza.

– Gdy dom się pali, nie ma czasu na formularze – oznajmił szef resortu finansów. – Jakbyśmy szli poprzez finanse publiczne, to byśmy musieli nowelizować budżet, co by zajęło kilka miesięcy. Co byśmy wtedy finansowali, jak po 3-4 miesiącach te firmy nie miałyby wsparcia – dodał Tadeusz Kościński.

Czytaj też: Aby wesprzeć przedsiębiorców, rząd musi pożyczać

Total
61
Reakcji