niższe stawki vat

Rząd chce wspierać firmy, ale niższe stawki VAT mało prawdopodobne

Przedłużający się lockdown wielu branż zmusza rządzących do pompowania w gospodarkę kolejnych środków pomocowych. Tarcze finansowe czy antykryzysowe kosztowały budżet już przeszło 200 mld zł. To zaś skutkuje coraz mniejszymi możliwościami wsparcia dla firm, a o ewentualnym obniżeniu podatków – o co wnioskują właściciele firm – nie ma mowy.

Głównymi instrumentami pomocowymi dla przedsiębiorców w czasie lockdownu są przede wszystkim zwolnienie z ZUS, mikrodotacje, dofinansowanie wynagrodzeń pracowników czy świadczenia postojowe. Tarcza finansowa zaś to przede wszystkim subwencje, które rząd postanowił niedawno umorzyć – po spełnieniu określonych warunków.

Jak wskazuje jednak wiele grup przedsiębiorców, skuteczną formą pomocy w czasie pandemii byłoby obniżenie stawek VAT m.in. dla branży gastronomicznej czy hotelarskiej. Te, z krótkimi przerwami, są bowiem zamknięte już od ponad roku.

Jednolita stawka VAT dla gastronomii mało prawdopodobna

O obniżenie podatku VAT apeluje od dawna branża gastronomiczna, która oczekuje jednolitej, 5-procentowej stawki podatku na usługi gastronomiczne. Aktualnie obowiązują w niej bowiem trzy stawki: 5 proc., 8 proc. i 23 proc.

Projekt ustawy o jednolitej stawce VAT już się nawet pojawił, jednak jak zauważył wiceminister finansów Jan Sarnowski, stanowisko rządu w tej sprawie było negatywne. Sarnowski wskazał, że proponowana zmiana spowodowałaby obniżenie wpływów do budżetu państwa o blisko półtora miliarda złotych w skali roku.

Wiceminister dodał także, że jednolita stawka VAT obniżyłaby podatek np. wody czy alkoholi, a to spowodowałoby znaczące różnice w poziomie opodatkowania tych samych produktów w sklepach i lokalach gastronomicznych.

Sarnowski wskazał jednocześnie, że rozwiązaniem o “istotnych zaletach” byłoby obniżenie do 5 proc., aktualnej 8-procentowej stawki VAT dotyczącej przede wszystkim dań i posiłków. – Takie rozwiązanie wyeliminowałoby niepewność podatników co do opodatkowania czynności dostarczania żywności np. “na wynos” i “na miejscu” – napisał wiceminister.

Zerowy VAT dla branży hotelarskiej wykluczony

O obniżenie stawki VAT apeluje coraz głośniej branża hotelarska, która chciałaby, aby rządzący całkowicie wyeliminowali podatek, stosując stawkę zerową. Dziś do tego pomysłu na antenie Radia ZET odniosła się wiceminister rozwoju, pracy i technologii, która oznajmiła, że takie rozwiązanie nie jest brane pod uwagę przez resort.

– Nie rozważamy zerowej stawki VAT dla hotelarzy, nie jest to brane pod uwagę – powiedziała Semeniuk i dodała, że w ministerstwie wciąż trwają prace nad dalszym wsparciem dla firm w czasie lockdownu, na które rządzący przeznaczą łącznie około 7 miliardów złotych. Branża hotelarska także ma być dalej tym wsparciem objęta.

Jak zapowiedziała Olga Semeniuk, na ten tydzień zaplanowane zostało spotkanie branży hotelarskiej z wiceministrem Andrzejem Gut-Mostowym. Na spotkaniu mogą pojawić się nowe propozycje dla sektora, ale Semeniuk nie wskazała jednak, czego mogą one dotyczyć.

Wsparcie dla branż trwających w lockdownie przedłużone ma być na cały kwiecień, jednak, aby móc skorzystać z instrumentów pomocowych przewidzianych w tarczy, przedsiębiorcy muszą jeszcze poczekać, o czym mówił kilka dni temu wicepremier Jarosław Gowin.

Total
0
Reakcji