glapiński złoto nbp

Gorączka złota szefa Narodowego Banku Polskiego

Prezes Narodowego Banku Polskiego chce, aby ilość złota w stosunku do wszystkich rezerw walutowych wzrosła do 20 proc. “My cały czas mamy ten poziom za niski” – mówi Adam Glapiński i zapowiada zwiększenie tego udziału.

Na piątkowej konferencji prasowej szer NBP odnosząc się do rezerw walutowych kraju, uznał, że Polska musi zwiększyć w nich udział złota. Najlepiej do 20 proc. co byłoby wynikiem dwukrotnie większym niż średnia światowa, ale jednocześnie równa ze średnią europejską.

Złota mamy dużo, ale jednak wciąż za mało

– Większość banków centralnych ma złota od nas o wiele więcej, w stosunku do całości rezerw. […] Przypomnę, że po tym zmasowanym zakupie złota, które zdecydowałem w Narodowym Banku Polskim wraz z zarządem mamy go w tej chwili […] około 8 proc., a średni poziom rezerw złota, ich udział procentowy w ogólnej rezerwie na świecie wynosi około 10 proc., a w Europie wynosi około 20 proc. – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

– My cały czas mamy ten poziom za niski. Dobrze, że już mamy 8 proc., chcieliśmy mieć 10 proc., czyli tyle, ile średnia na świecie, ale to jest nadal niedużo. I musimy na ten problem patrzeć inaczej – dodał szef NBP.

Konieczna dywersyfikacja portfela

Adam Glapiński przekonywał, że złoto posiada status bezpiecznej przystani m.in. z uwagi na jego cechy fizyczne takie jak trwałość i “niezniszczalność w normalnych warunkach”. Podkreślił także, że w trudnych warunkach gospodarczych wartość złota zazwyczaj rośnie, a “to bardzo korzystnie oddziaływuje na dywersyfikację portfela rezerw”.

O planach zakupu złota przez Polskę, Glapiński mówił już wielokrotnie. W marcowym wywiadzie dla tygodnika “Sieci” poinformował, że będzie rekomendował zakup minimum 100 ton złota w najbliższych latach.

W latach 2018-2019 ilość złota należącego do Polski zwiększyła się o blisko 126 ton, z czego tylko w 2019 roku zakupiono ok. 100 ton tego metalu. Aktualny udział Polski w rynku złota uplasował nasz kraj na 23. miejscu, wyprzedzając m.in. Belgię.

– I w ten sposób zwiększyliśmy zasób kruszcu do koło 228,7 ton. Nadal trzymamy pewną część złota w Londynie. Większość złota trzymamy w Polsce” – poinformował Adam Glapiński i dodał, że “dalsze zakupy złota, są uzależnione od dynamiki wzrostu aktywów rezerwowych NBP.

Zdaniem szefa Narodowego Banku Polskiego 20-procentowy udział złota w rezerwach dewizowych byłby “przyzwoitym standardem, właściwym dla kraju wysokorozwiniętego”.

Total
0
Reakcji