BiznesFirma

Przedsiębiorcy bierzcie głęboki oddech. Tarcza finansowa 2.0 nie wcześniej niż w przyszłym roku

Zapowiadana przez premiera Mateusza Morawieckiego Tarcza Finansowa 2.0 objąć ma przede wszystkim te firmy, które wcześniej rząd sam zamknął. Do dyspozycji przedsiębiorców ma być około 35 mld zł, z czego 25 mld popłynie do największych graczy, 7 mld do średnich i małych, a 3 mld do mikro firm. Tylko w zasadzie kiedy ruszy Tarcza 2.0, którą tak ochoczo zachwala premier?

Jeszcze w listopadzie premier Mateusz Morawiecki poinformował o nowym wsparciu dla przedsiębiorców polegającym na znanych z wiosny subwencjach PFR. Do dyspozycji pogrążonych w kryzysie i zamkniętych przez rząd właścicieli firm ma być 35 mld zł. 3 mld dla mikro, 7 mld dla małych i średnich przedsiębiorców, a 25 mld zł. dla dużych firm. Pieniądze rząd wyczarować ma z kolejnych obligacji, o czym poinformował kilka dni temu szef rządu.

Zapowiadane wsparcie adresowane będzie jednak wyłącznie do 38 kodów PKD. W tym artykule dowiesz się, czy Twoja firma będzie mogła liczyć na subwencję i ile ona ewentualnie wyniesie. Dlaczego? W ocenie rządu bowiem to właśnie te firmy na drugiej fali pandemii ucierpiały najbardziej. Gdyby przyjrzeć się zaproponowanym kodom PKD, dojdziemy jednak do wniosku, że wsparcie adresowane jest praktycznie tylko do tych firm, które rząd własnoręcznie mocą chaotycznych rozporządzeń zbanował.

Kiedy ruszy Tarcza 2.0?

To, że Morawiecki pomoc zapowiedział, nie oznacza, że zostanie uruchomiona „na dniach”. Jak mówił bowiem na Q&A to od decyzji Komisji Europejskiej zależy, czy i kiedy wsparcie to będzie mogło zostać uruchomione. „My jesteśmy gotowi” – przekonywał premier.

Słowa premiera potwierdził właśnie kolejny przedstawiciel rządu. – Jeśli Komisja Europejska wyrazi zgodę, rząd zacznie wypłacać kolejne środki pomocowe dla przedsiębiorców z tzw. Tarczy 2.0 na początku stycznia – powiedział w weekend na antenie Polsat News członek Rady Ministrów Łukasz Schreiber.

Schreiber podkreślił jednocześnie, że z uwagi na ograniczenia związane z pandemią przedsiębiorcy mogli liczyć już na 160 mld zł. wsparcia. Dodał także, że zamykanie gastronomii czy hotelarstwa „to nie żaden wymysł rządu, fanaberia, tylko realna potrzeba”, którą wdrożono także w innych krajach unijnych.

Do sprawy odniósł się także Piotr Borys z PO, który zarzucił rządowi brak komunikacji i informowania przedsiębiorców z niezbędnym wyprzedzeniem. – Pomoc musi być przewidywalna, szybka, możliwie duża […] Komunikacja musi być perfekcyjna, a tej komunikacji w chaosie, który macie, po prostu nie ma – mówił.

Borys wytknął jednocześnie rządowi PiS odrzucenie senackich poprawek dotyczących Tarczy 2.0, w których znalazły się m.in. zapisy o pomocy dla taksówkarzy. O branży taksówkarskiej w kryzysie przeczytasz tutaj. Na zakończenie dodał, że przedsiębiorcy obawiają się zapowiadanego przez PiS zawetowania budżetu EU. W tym także środków przeznaczonych na fundusz odbudowy.

Dołącz do społeczności przedsiębiorców na Facebook lub Twitter i wspieraj nas swoją obecnością.

Czytaj także

Więcej z:Biznes