BiznesFirma

Rejestr umów o dzieło. ZUS może masowo wzywać do zapłaty zaległych składek

Od stycznia rusza rejestr umów o dzieło. Zamawiający dzieło będzie miał obowiązek zgłoszenia każdej takiej umowy w ciągu 7 dni od jej zawarcia. Jaki jest cel rejestru? ZUS przekonuje, że statystyki, ale coraz częściej chodzą głosy, że rejestr umów o dzieło będzie początkiem końca umów bez składek.

Rejestr umów o dzieło

Zapis o rejestrze umów o dzieło pojawił się w pierwszej wersji Tarczy Antykryzysowej. Na jego podstawie każda umowa cywilnoprawna w postaci umowy o dzieło ma być zgłoszona specjalnym formularzem do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Obowiązek ten spoczywać będzie na osobie zlecającej wykonanie dzieła (także osobach fizycznych) w ciągu 7 dni od zawarcia. Ważne, aby wykonawca dzieła nie pozostawał w innym stosunku pracy podlegającym ubezpieczeniom społecznym z zamawiającym wykonanie dzieła.

Do rejestru nie będą zgłaszane zatem te umowy, które zawierane są przez pracodawcę z pracownikiem np. zatrudnionym na umowę o pracę.

Rejestr umów o dzieło wniosek RUD

Zgłoszenie umowy o dzieło do rejestru odbywać ma się za pomocą specjalnego formularza RUD, w którym pracodawca / płatnik zlecający wykonanie dzieła będzie zobowiązany do podania wszystkich informacji o umowie oraz wykonawcy dzieła.

Znaleźć mają się tam dane zarówno zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła.

wniosek rud zus

rejestr umów o dzieło wniosek rud

Koniec bezskładkowych umów?

Zapis o rejestrze umów o dzieło pojawił się już w marcu br. Jednak głośno o nim zrobiło się dopiero we wrześniu. Wtedy też większość polskich mediów poruszała temat związany z rejestrem, a komentatorzy, prawnicy i księgowi mówili jasno „to koniec tanich umów”. Od 2021 roku ZUS będzie podważał większość z nich, aby załatać dziurę, która powstaje przez kierowanie pomocy w ramach walki ze skutkami pandemii.

ZUS przekonuje, że rejestr jest wyłącznie narzędziem statystycznym i ma na celu m.in. dostosowanie pomocy publicznej do osób, które nie podlegają ubezpieczeniom społecznym, przez co Zakład nie ma o nich żadnych informacji.

To rozwiązanie pozwoli dokładniej oszacować liczbę zawieranych w Polsce umów cywilnoprawnych. Informacje te mogą być wykorzystywane m.in. do celów statystyczno-analitycznych, szczególnie przy opracowywaniu i kierowaniu odpowiedniej pomocy.

– informuje rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Masowe podważanie umów o dzieło

Od nowego roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł na podstawie rejestru rozpocząć „masowe podważanie umów o dzieło” oceniają eksperci. Przekazanie szczegółowych danych zawartych w rejestrze pozwoli ZUS-owi na to, aby w prosty sposób zakwestionować te umowy, które jego zdaniem mają charakter inny aniżeli dzieło.

Podobnego zdania jest cytowany przez „Money” Łukasz Chruściel, radca prawny, ekspert ubezpieczeń społecznych i partner z Kancelarii PCS Paruch Chruściel Schiffter.

– ZUS działa jak walec drogowy. Posypią się decyzje o obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, a następnie przedsiębiorcy będą zmuszeni odwoływać do sądu i tam udowadniać, że dzieło jest dziełem, a nie zleceniem.

Co ważne, Zakład Ubezpieczeń Społecznych może kwestionować także te umowy, które zostały zawarte do 5 lat wstecz. To zaś spowoduje, że już niedługo tysiące pracodawców może otrzymać wezwanie do zapłaty „zaległych” składek na ubezpieczenia społeczne.

Co o tym myślisz? Dołącz do społeczności i daj znać w komentarzu.

Czytaj także: Tarcza Finansowa 2.0. Kto może liczyć na subwencje PFR?

Czytaj także

Więcej z:Biznes